Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!
Losowe Dowcipy:
Dwaj przyjaciele - zajączek i niedźwiedź jada pociągiem. Nie... Więcej
Nawalony zając wraca po nocy do domu. W pewnym momencie fikn... Więcej
Do otoczonego przez ,,białych'' sztabu dywizji dociera furma... Więcej
Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką gdy d... Więcej
Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki:
-... Więcej